Piękny dom, szybki światłowód i... zacinający się Netflix. 3 błędy instalatorów

Płacisz za szybki światłowód, a internet w nowym domu i tak się zacina? Poznaj 3 krytyczne błędy przy planowaniu kabli i Wi-Fi, przez które tracisz zasięg. Zobacz, jak ich uniknąć, zanim położysz tynki!

PORADNIK

2 min czytać



Błąd 1: „Po co mi kable w ścianach, przecież teraz wszystko jest na Wi-Fi”

To najczęstsze zdanie, jakie słyszę od klientów, którzy próbują oszczędzić na instalacji. I to największa pułapka.

Fizyki nie oszukasz. Nowoczesne domy to zbrojony beton, grube ściany, folie aluminiowe pod ogrzewaniem podłogowym i potrójne szyby. To wszystko działa jak klatka, która skutecznie tłumi sygnał Wi-Fi. Jeśli chcesz mieć bezszwowy zasięg w całym domu (i na tarasie!), musimy zamontować na sufitach profesjonalne punkty dostępu (tzw. Access Pointy). A żeby one działały stabilnie – muszą być połączone kablem z główną szafą teletechniczną.

Złota zasada: Wszystko, co stoi w miejscu (telewizor, konsola do gier, komputer stacjonarny, kamery) musi być podpięte po kablu. Wi-Fi zostawiamy dla smartfonów i laptopów.

Błąd 2: Kable kupione „na wagę” z marketu

Skoro już wiemy, że kable są potrzebne, to często pojawia się pomysł: „niech elektryk rzuci najzwyklejszą skrętkę”. I kładzie się starą kategorię (5e) z najcieńszą powłoką.

Problem polega na tym, że kable wmurowujesz w ściany na 20-30 lat. Wymiana będzie oznaczała kucie tynków. W AmperLink stosujemy wyłącznie przewody kategorii 6 lub 6A od sprawdzonych producentów (często ekranowane). Dlaczego? Bo są gotowe przepuścić nie tylko dzisiejszy 1 Gigabit, ale też 10 Gigabitów w przyszłości, radząc sobie przy okazji z zakłóceniami od kabli prądowych leżących obok.

Błąd 3: Zostawienie wszystkiego na głowie „darmowego routera” od operatora

To tutaj leży przyczyna Twoich wysokich pingów i lagów w grach. Router, który dostajesz za darmo od dostawcy internetu, to najprostsza puszka. Kiedy jedna osoba w domu zacznie pobierać potężną aktualizację (np. do gry na PlayStation), ten router głupieje. Wpuszcza te dane jak leci, zapychając całe łącze.

Rozwiązanie? Kiedy projektujemy sieć w AmperLink, używamy sprzętu z funkcją SQM (Smart Queue Management). Brzmi skomplikowanie, ale działa jak inteligentny policjant kierujący ruchem na autostradzie. Rozpoznaje, które dane to „ciężarówki” (np. pobieranie plików), a które to „karetki na sygnale” (Twój głos na Teams lub szybki ruch w grze online). SQM przepuszcza „karetki” poza kolejką. Efekt? Stabilny ping i zero przycinek, niezależnie od tego, co robi reszta domowników.

Zrób to raz, a dobrze

Internet, obok prądu i wody, to dziś najważniejsze medium w domu. Jeśli jesteś na etapie stanów surowych albo planujesz generalny remont na terenie Suwałszczyzny lub Mazur (Suwałki, Ełk, Augustów) – nie zostawiaj tego przypadkowi.

Zaprojektujemy dla Ciebie profesjonalną szafę Rack, położymy odpowiednie okablowanie i skonfigurujemy sprzęt tak, byś zapomniał o problemach z zasięgiem.

Napisz do nas. Wycena nic nie kosztuje, a spokój na lata jest bezcenny. ⚡

Znasz ten scenariusz? Wprowadzasz się do wymarzonego domu. Wszystko pachnie nowością, na ścianie wisi wielki telewizor 4K, a operator właśnie podłączył Ci super szybki światłowód. Siadasz wieczorem na kanapie, odpalasz film i... kółko ładowania. Albo gorzej – rano masz ważną wideorozmowę na Teams, a szef pyta, dlaczego Cię przerywa.

Widzę to na budowach w Suwałkach, Ełku i okolicach niemal codziennie. Inwestorzy ładują ogromne pieniądze w pompy ciepła i piękne kafelki, ale temat sieci traktują po macoszemu.

Prawda jest taka: zacinający się internet w nowym domu to rzadko wina dostawcy (operatora). Zazwyczaj to efekt trzech klasycznych błędów popełnionych jeszcze zanim na ściany wjechał tynk.



Oto one (i od razu podpowiadam, jak ich uniknąć):